Jeszcze niedawno pod domeną kppis.pl istniał portal internetowy Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Dzisiaj pod tym adresem możemy zobaczyć stronę „Klubu Przyjaciół Pieczywa i Sera”. Czy czołowa partia polityczna w Polsce zapomniała przedłużyć swojej domeny?

Dlaczego PiS stracił domenę?

Być może PiS po prostu chciał z niej zrezygnować, gdyż oficjalna witryna Prawa i Sprawiedliwości znajduje się pod adresem pis.org.pl. A może ktoś po prostu zapomniał o opłaceniu abonamentu na kolejny rok? Niekoniecznie musiał być to nawet członek partii, lecz np. firma, która zajmuje się opieką nad stronami PiS-u. To jak wyglądała strona wcześniej możemy zobaczyć m.in. w archive.org; taka sama wersja strony dostępna jest również pod adresem http://h2omedia.nazwa.pl/strony/firmowe/kppis/ – nawiasem mówiąc nie świadczy to dobrze o osobach odpowiedzialnych za stronę, że ten duplikat jest zaindeksowany w Google (dwa różne adresy URL, ta sama treść).

Czy PiS będzie chciał odzyskać domenę? Na pewno nie będzie to proste, możemy obserwować, co będzie się działo ze stroną pod tym adresem.

Nawet gdyby PiS-owi ta domena nie była już potrzebna i po prostu partia zrezygnowała z jej opłacenia, to pojawia się kilka problemów, które chciałbym krótko poniżej opisać.

Domena a kwestia wizerunkowa

W tym momencie pojawia się ważna sprawa związana z wizerunkiem i PR partii. Ktoś mógłby podszyć się pod partię, publikować treści oczerniające czy ośmieszające jej członków. W końcu była to witryna oficjalna klubu. Możliwości zaszkodzenia jest wiele i z pewnością przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości mogliby je wykorzystać. Będąc osobą odpowiedzialną za sprawy związane z wizerunkiem w mediach, pilnowałbym bardzo uważnie tego typu kwestii.

Bezpieczeństwo

Nie analizowałem dokładnie tej sytuacji, nie znam struktury partii, ale być może w domenie były utworzone jakieś adresy mailowe. W tym momencie korespondencja nie dotrze do właściwych adresatów, a nowy właściciel może przeczytać maile przychodzące. Teoretycznie ma także możliwość podszywania się pod członków klubu PiS pisząc wiadomości z ich adresów mailowych. Jeżeli PiS zdecydował się nie opłacać domeny kppis.pl to czy zadbał o tą kwestię?

Linki

Być może wartość domeny pod kątem SEO jest tutaj sprawą nieistotną, ale ogólnie podchodząc do tematu, sprawa linków prowadzących do domeny jest powiązana częściowo z dwoma powyższymi problemami – bezpieczeństwem i wizerunkiem. Do tej strony wciąż może prowadzić wiele linków z oficjalnych profili posłów, senatorów, instytucji współpracujących z PiS-em, itp. Nie wiem ile takich linków jest, czy są one ważne czy nie, ale podam tylko kilka przykładów:

– www.pajakandrzej.pl – oficjalna strona senatora RP Andrzeja Pająka

– www.rusieckijaroslaw.pl – jw, senator RP Jarosław Rusiecki

– pissanok.pl – komitet PiS w Sanoku

To tylko kilka przykładowych wyników (stan na 28.02.2017), jakie otrzymałem analizując backlinki kppis.pl. Tego typu linków może być znacznie więcej. Sporo czasu może minąć zanim administratorzy tych witryn usuną link do kppis.pl.

Krótkie podsumowanie

Pojawia się oczywiście pytanie, czy domena została celowo nieopłacona, czy jest to wynik zaniedbania. Czy partia polityczna żałowałaby niecałych 100 zł rocznie? Z drugiej jednak strony, jak można przeoczyć tego typu kwestię? Przecież domena nie może zostać przejęta zaraz po jej wygaśnięciu, przez 30 dni nadal jest w rękach właściciela i ma on możliwość jej opłacenia; domena jest wówczas nieaktywna, tzn. strona internetowa nie działa. Czy nikt by tego nie zauważył przez miesiąc czasu?

Zapraszam do komentowania artykuły. Temat moim zdaniem jest bardzo ciekawy. Piszcie, co o tym myślicie. Jeśli pojawią się jakieś nowe wątki, to będę was informował na bieżąco.